Młot Bogów Saga LED ZEPPELIN – Stephen Davies (oprawa miękka)

John Paul Jones i Richard Cole, road menager Led Zeppelin, wzięli jedną z limuzyn, a kiedy przybyli na miejsce, powiedziano im by nie rozmawiali z Elvisem Presleyem o muzyce i by rozmowa nie trwała dłużej niż 20 minut. Cole wkroczył do salonu „Króla” trzymając w obu rękach po butelce zimnego Dom Perignon. Elvis leżał na […]

18,00 

Brak w magazynie

Opis

John Paul Jones i Richard Cole, road menager Led Zeppelin, wzięli jedną z limuzyn, a kiedy przybyli na miejsce, powiedziano im by nie rozmawiali z Elvisem Presleyem o muzyce i by rozmowa nie trwała dłużej niż 20 minut. Cole wkroczył do salonu „Króla” trzymając w obu rękach po butelce zimnego Dom Perignon. Elvis leżał na kanapie w szlafroku i kapciach oglądając wraz ze swą świtą telewizję. Cole był co nieco wstawiony. Co tu się kurwa dzieje? – spytał dobrodusznie. Ale Elvis nie lubił by przeklinano w jego domu. Człowieku – odezwał się – co to za wulgarne przekleństwa? Cole zaczął droczyć się z Elvisem. Siedzisz tu w pieprzonych kapciach, a ten kutas Charlie Hodge (jeden z pomocników Elvisa) bawi się ołówkiem – co to za pojebana impreza? Elvis nie wytrzymał. Jednym skokiem znalazł się przed Colem w pozycji karate. Cole zrobił dokładnie to samo. Kiedy się ze sobą zderzyli, Cole`owi spadł na podłogę złoty zegarek Tiffany`ego. Elvis podniósł go, a ponieważ lubił zegarki, zaraz włożył go na rękę. Ładny – stwierdził „Król”. No to kurwa weź go!- powiedział Cole. Ofiarowanie zegarka włączyło u Elvisa mechanizm dawania prezentów. Elvis wrócił z pokoju z innym zegarkiem. Masz – powiedział, wręczając go Cole`owi. Możesz go kurwa sobie wziąć. Był to złoty zegarek udekorowany trzydziestoma dwoma diamentami. Elvis spojrzał potem na Jonesa i spytał: A ty jaki masz? Daj mi go! Jones wręczył „Królowi”” swój tani zegarek z Myszką Miki. Elvis podskoczył z radości i wrócił z dwutarczowym zegarkiem marki Baume&Marzier dla dwóch sfer czasowych, oprawionym w szlachetne kamienie. Ale to nie wystarczyło Elvisowi. Co jeszcze masz? – spytał. Cole dał mu brazylijski pierścionek z ametystem. Elvis zdjął z ręki pierścionek i rzucając go Cole`owi powiedział: Możesz sobie kurwa wziąć! Był to dwukaratowy pierścionek z diamentem i wygrawerowanym napisem „Love, Linda”. Elvis wypuścił Jonesa i Cole`a dopiero po trzech godzinach. Odprowadził ich do limuzyny w piżamie i otworzył im drzwi do samochodu. Kierowca i cała reszta towarzystwa omal nie padli trupem. Elvis bardzo rzadko wychodził z domu, nie mówiąc już o otwieraniu drzwi do samochodu swoim gościom.

(Łącznie odwiedzin: 12, odwiedzin dzisiaj: 1)

Dodatkowe informacje

Producent

Autor

EAN

Format

Ilość stron

Oprawa

Rok wydania

Tłumaczenia

Wydawnictwo

0
z 0 opinii

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.