Omdlenie Gingera Bakera, Ray Charles, biedowanie Bruce’a Springsteena, sukces Led Zeppelin oraz narodziny legendy Pearl Jam. Wszystko to w kalendarium 8 października!

1945: Na świat przychodzi gitarzysta Ray Royer, znany z zespołu Procol Harum – prekursorów muzyki, która w niedalekiej przyszłości określana będzie mianem rocka progresywnego.

1948: Na nowojorskiej Long Island rodzi się John Cummings. W przyszłości zdobędzie on sławę jako Johnny Ramone – jeden z założycieli słynnego amerykańskiego zespołu punkowego Ramones.

1966: Ginger Baker uważany jest za jednego z najlepszych perkusistów (zmarł 6 października 2019 roku) w historii również dlatego, że nigdy się nie oszczędzał. Podczas występu na Uniwersytecie Sussex w Anglii muzyk zasłabł na scenie po odegraniu porywającego, trwającego ponad dwadzieścia minut solo na perkusji.

1971: Tego właśnie dnia mija 100 tygodni od momentu, kiedy album Led Zeppelin „II” dostał się na listę albumów „Billboardu”. W trakcie swojej drogi na szczyt muzycy Zeppelinów dwukrotnie detronizowali album „Abbey Road” The Beatles, a płyta przez ponad 7 tygodni znajdowała się na samym szczycie notowania. Początkowe zamówienia na album przekroczyły 400 tysięcy egzemplarzy, a do 1999 roku pokrył się dwunastokrotną platyną. Pierwsza połowa lat 70. należeć będzie właściwie wyłącznie do Led Zeppelin, który stanie się najbardziej fascynującym (chociaż oczywiście to kwestia gustów) zespołem rockowym w historii.

1990: Eddie Vedder wylatuje z San Diego, swojego rodzinnego miasta, aby spotkać się w Seattle z muzykami, którzy staną się zalążkiem zespołu Pearl Jam. Podczas tygodniowej sesji nagraniowej powstanie większość utworów umieszczonych następnie na debiutanckim albumie zespołu zatytułowanym „Ten”. O tym, że to właśnie Vedder zostanie zatrudniony jako wokalista zadecydowała taśma demo, na której wokalista dograł własne ścieżki do trzech instrumentalnych utworów zespołu.

1996: Jimmy Chamberlin, były perkusista zespołu The Smashing Pumpkins, przyznaje się do „zakłócania porządku” – zarzutu postawionego mu w powiązaniu ze śmiercią Jonathana Melovoina, klawiszowca zespołu, z którym wspólnie przyjmowali duże dawki narkotyków w dniu śmierci tego drugiego.

1998: Bruce Springsteen składa zeznania w londyńskim sądzie w związku z pozwem skierowanym przeciwko wytwórni Masquerade Music. Wydawca ten planował opublikowanie wczesnych utworów „Bossa” nagranych w latach 70., do których prawa zakupił od byłego managera Springsteena, niejakiego Mike’a Appela. Jak twierdzi muzyk, w czasie kiedy powstawały te utwory, żył on wyłącznie dzięki „kieszonkowemu” wypłacanemu artyście przez Appela. „Boss” nie życzył sobie, aby Mike Appel ponownie się wzbogacił jego kosztem.

2004: Album „Genius Loves Company”, zmarłego w czerwcu tego roku legendarnego muzyka Raya Charlesa, pokrywa się platyną za sprzedaż ponad miliona egzemplarzy. Był to pierwszy tak dobry wynik sprzedażowy tego artysty. Niestety, dla niektórych muzyków sukces komercyjny przychodzi dopiero po śmierci.

 

(Łącznie odwiedzin: 29, odwiedzin dzisiaj: 1)